Zagrożenie w trawie, czyli sprawa kleszcza u psa

Buszujące w zbożu, trawach, krzakach i zaroślach – taka wszędobylskość to jedna z najbardziej atawistycznych cech naszych czworonożnych przyjaciół. Potrzeby rozeznania się w każdej kępce zieleni nie możemy psom odmówić, ale musimy być świadomi, że parkowa, polna i leśna roślinność kryje w sobie ryzyko przyniesienia ze sobą do domu na skórze niechcianych towarzyszy. Kleszcze u psa, bo o nich mowa, mogą być sporym problemem, jeśli w porę nie zainterweniujemy lub nie podejmiemy odpowiednich zapobiegawczych kroków. Jak wygląda kleszcz u psa, jak się go pozbyć, jak się przed nimi zrobić – komplet wiedzy przedstawiamy w poniższym tekście. Zapraszamy do lektury wszystkich właścicieli psów!

Kleszcz u psa – dlaczego ten pierwszy tak lubi tego drugiego?

Słówko wstępu o antagonistach tego tekstu, czyli kleszczach. To niewielkie pajęczaki (niekiedy ledwie widoczne gołym okiem), pasożyty ludzi i zwierząt, żywiące się ich krwią oraz płynem limfatycznym, które pozyskuje poprzez wkłucie się pod skórę swojej ofiary. Bytują na średnich i niskich roślinach, czekając na okazję, by przeskoczyć na potencjalnego żywiciela, a wyczuwają go poprzez zapach potu, zmianę stężenia dwutlenku węgla w powietrzu (co implikuje obecność istoty oddychającej) oraz drgania. Dzielimy je na tzw. twarde (pokryte pancerzem) i miękkie (takiego pancerza pozbawione). W Polsce przeważają te pierwsze, a niechlubnymi reprezentantami są kleszcz pospolity, łąkowy, psi, jeżowy i Obrzeżek gołębień (jedyny „miękki” w tym zestawieniu).

Jako że kleszcze naruszają ciągłość skórną swojej ofiary, stosują substancje znieczulające, by pozostać niewykrytym. Z tego względu poszczególne rodzaje tych pasożytów dostosowały się do konkretnych żywicieli, a właściwie do systemów obronnych ich organizmów. I, jak widać powyżej, niektóre z nich są specjalnie upodobały sobie bytowanie na naszych czworonożnych przyjaciołach.

Trzeba przyznać, że psy ułatwiają kleszczom dostanie się na własne ciała – wszak wszelkiej maści krzaki i zarośla to obowiązkowe punkty na trasie każdego spaceru czy wycieczki. A gdy już takowy na naszego pupila przeskoczy, ten najpewniej nie będzie tego świadomy. Stąd konieczność właścicielskiej troski, opieki i uwagi, by potencjalne zagrożenie jak najszybciej wyeliminować.

Kleszcz na trawie

Dlaczego kleszcze są niebezpieczne?

W skrócie: mogą przenosić śmiertelnie groźne dla naszego pupila zarazki. Mechanizm zarażenia jest następujący. Kleszcz po wkłuciu, ale jeszcze przed zassaniem świeżej krwi, uwalnia wraz ze śliną substancje, które pozostały w nim po poprzednim pasożytowaniu. Jeśli jego ostatnia ofiara była czymś zarażona, te same szkodliwe substancje dostaną się do krwioobiegu naszego psa. Trwa to ok. 3 godzin, po których to ryzyko zakażenia wzrasta z każdą godziną. Dlatego potrzebna jest szybka reakcja.

Na naszej powyższej liście gatunków najgroźniejsze pod względem przenoszonych zarazków są kleszcz pospolity, łąkowy i psi. Przenosić mogą one m.in. erlichiozę, babeszjozę, anaplazmozę, boreliozę (najczęstsza choroba odkleszczowa, niebezpieczna również dla człowieka – pamiętajmy o profilaktyce!) czy kleszczowe zapalenie opon mózgowych.

Objawy po kleszczu u psa mogą być różne, zależą bowiem od zarazków, którymi się zaraził. Jeśli zauważymy u niego gorączkę, osłabienie, obrzęki, bóle mięśni i stawów, wymioty czy drgawki, powinniśmy czym prędzej udać się do weterynarza. Po kleszczu, konkretnie ugryzieniu, może się u psa pojawić rumień – to jeden z głównych objawów boreliozy.

Czy kleszcz u psa znaleziony wśród sierści wymaga usunięcia?

Jak wygląda kleszcz u psa? Ma postać malutkiej czarnej lub ciemnej kulki tuż przy skórze. Jak wspomnieliśmy, by dostać się do pokarmu, muszą przebić skórę, dlatego idealnymi dla nich obszarami są te miejsca na ciele, gdzie jest ona cienka i delikatna – uszy, głowa, lędźwie, brzuch. Jeśli go zauważymy, a dokładne przeczesanie sierści powinno mieć miejsce po każdym spacerze, pora działać!

Co zrobić z kleszczem na skórze? Krótko – wyrwać! Nie powinno być to jednak gwałtowne szarpnięcie, bowiem istnieje wtedy duże ryzyko, że oderwiemy jego głowę od narządów, które będą już zatopione w skórze, co wcale nie uchroni psiaka przed przykrymi konsekwencjami. Kleszcza należy złapać pęsetą lub małymi szczypcami, zacisnąć, wykręcić i pociągnąć. Na rynku możemy dostać też specjalnie zaprojektowane ku temu poręczne przyrządy. Oderwanego kleszcza należy zlikwidować poprzez np. rozpuszczenie w alkoholu, spalenie lub rozgniecenie (jednak nie dotykając go własną skórą!).

Rana po kleszczu u psa powinna być mała i niedługo po zabiegu zniknąć. Po wyciągnięciu miejsce odkażamy. Należy jednak obserwować jeszcze przez jakiś czas ślad po kleszczu u psa – pojawienie się obrzęku, zaczerwienienia lub objawów którejkolwiek choroby mogą oznaczać, że zabieg się nie udał – wtedy potrzebna jest konsultacja ze specjalistą.

Kleszcz ukazany z bliska

Co zrobić, gdy kleszcz u psa się urwie u psa?

Źle wyrwany kleszcz u psa oznacza, że główka lub część narządów została na skórze zwierzęcia. W takiej sytuacji należy udać się niezwłocznie do weterynarza, bo istnieje wciąż zagrożenie. Analogicznie sytuacja wygląda, jeżeli kleszcz u psa został urwany przez inne czynniki, np. ocieranie lub drapanie się zwierzęcia. Interwencja powinna być jak najszybsza, bo ryzyko zakażenia wzrasta z każdą godziną, o czym pisaliśmy już wcześniej.

Kleszcz u psa to problem – ale teraz już wiemy, co z nim zrobić!

Dokładne kontrole sierści naszych psiaków powinny mieć miejsce po każdym spacerze w okresie od marca do października, zwłaszcza jeśli odwiedzamy wspólnie pola lub lasy. Niestety nie istnieją szczepionki przeciwko chorobom odkleszczowym dla psów, które uodporniły by naszego pupila na czyhające zagrożenia. Możemy jednak zastosować profilaktyczne środki zapobiegawcze, takie jak obroże przeciw kleszczom czy preparaty spot-on. W tych pierwszych znajduje się substancja przenikająca do skóry, czyniąc ją trującą dla kleszczy (ale nie wpływa na samopoczucia zwierzęcia ani właścicieli). Okres działania takiej obroży to ok. 8 miesięcy. Preparaty (spraye, krople) okresowo wciera się manualnie w skórę psa. Indywidualną dawkę najlepiej jednak przed rozpoczęciem stosowania skonsultować ze specjalistą.

Pamiętajmy jednak, że nawet profilaktyka nie równa się ochronie, a okresowe kontrole stanu skóry naszego pupila powinniśmy przeprowadzać niezależnie od podjętych środków ochronnych. Unikniemy w ten sposób wielu nieprzyjemności dla nas, ale przede wszystkich dla naszego czworonożnego towarzysza.

CO O TYM MYŚLISZ?